Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~Filozoff

Czarny
W mroku szukaj światła. Ono jest nadzieją i drogowskazem.



Upał.
Ciepły, letni wieczór uderzał w głowę. Pomimo zbliżającej się wieczornej godziny, ludzi na ulicy nie brakowało. Na twarzach przechodniów wyraźnie zaznaczało się znużenie. Chłopak przechadzający się przez park, postanowił usiąść na ławce, na której urzędował już dziadek grzejący swoją brodę w pomarańczowych promieniach słońca, wyraźnie się tym ciesząc. Młodego ciekawiła nieco mina starca, wpatrzonego i bacznie obserwującego ludzi, jednak nie miał zbytnio czasu. Na chwilę odetchnął i już zamierzał pójść, gdy w tym momencie odezwał się nieznajomy:
- Już idziesz? Myślałem, że porozmawiamy. Wyglądasz na bystrego.
- Śpieszę się na kolację. Znowu będą się skarżyć, że nie jestem na czas. Usiadłem tylko na chwilkę, aby odpocząć, bo grałem przed chwilą w nogę.
W tym momencie starzec spojrzał na niego.
- Widzę, że masz jeszcze jakiś problem, kolacja to wymówka. Wiem, "stary pierdziel" ze mnie, tak chyba mówicie na ludzi w moim wieku, ale może jest coś, w czym mogę tobie pomóc?
Chłopak początkowo zmierzył go nieufnym wzrokiem.

Nie dostrzegł jednak chciwości wiedzy, a szczerą intencję pomocy.

- Bo widzi pan, ja nie wiem co już mam robić...
Dziadek ponownie spojrzał na niego, po czym powiedział łagodnym głosem, z chrypą świadczącą o nadmiernym paleniu papierosów:
- Wiem, co Cię męczy. Zresztą, to łatwe do zobaczenia. I normalne. Nie trzeba znać ludzkiej duszy, by wiedzieć co Cię martwi. Tu kaszlnął w naprędce wyciągniętą, wymiętą chusteczkę, po czym kontynuował.
-Widzisz tych ludzi? Każdy gdzieś zmierza, ma swoją drogę. Są zabiegani, niczym na modłę wierszy współczesnych poetów. Ty też teraz idziesz, ale nieco inną. Zresztą, każdy nią idzie, choć nie zdaje sobie z tego sprawy. Tylko temu, co posiada głaz, jest obca.
- Więc czym jest ta droga? -zapytał.
- Cóż, jest prosta i równa. Nie jest żadnym pokręconym slalomem, ani jakimś labiryntem, ale.. na tej drodze jest sporo ostrych kamieni. A najśmieszniejsze jest to, że wszyscy idą po niej boso.
- Boso? - zapytał z lekką drwiną. Starzec, choć ją wyczuł, postanowił mówić dalej.
- Tak, i przeważnie tyłem. Idą tyłem i przewracają się, gdyż nie potrafią zobaczyć, gdzie dokładnie stawiają stopę. Krew zostaje na kamieniu, a im samym coraz trudniej się poruszać. Wstają i idą dalej tyłem, patrząc na kamień, o który skaleczyli się przed chwilą...
Zabawne, gdyż są to osoby, które mają w sobie coś szlachetnego, szkoda ich, bo świadomie ranią stopy. Zdarzy się przypadek, że obie wpadną na siebie i razem już poruszają się normalnie. Choć jest też tak, że po upadku postanawiają się rozdzielić i znowu radzić sobie sami.

Można dostrzec także innych spośród tłumu. Ci z kolei idą normalnie, jednak zapatrzeni są w horyzont i też potykają się, bo nie widzą kamieni tuż przed sobą. Wyobrażają sobie przedwcześnie swój cel, który idealizują i ubóstwiają, stąd nie mogą oderwać od niego oczu i są nim zaślepieni. Gdy tracą go z pola widzenia w czasie upadku, chcą go jak najszybciej znowu zobaczyć. Idealiści...

Jest też niewielka grupka osób, która rozważnie patrzy pod nogi. Oni potykają się tylko przez nieuwagę, bądź przypadek. Zdarza się im to rzadko.

Sztuką jest właśnie tak podróżować.
- Jak więc mam iść, żeby móc patrzeć pod nogi? -spytał chłopak.
- Na to, mój drogi nie mogę odpowiedzieć. Każdy sam musi znaleźć swój sposób, w przeciwnym razie będzie się męczył.
- Chyba pana rozumiem... Ja patrzę za daleko... Będę szukał odpowiedzi, która pozwoli mi iść tą drogą patrząc pod nogi. Dobranoc panu.
- Dobranoc - odrzekł starzec.

Chłopak udał się w kierunku swojego domu. Zastanawiał się nad słowami, jakie usłyszał.


_________


Zwykły długopis+ marker+32h rysowania (bo uzdolniony nie jestem)
A4

W tle:
http://xkittyx.wrzuta.pl/audio/4LB68GmSUQN/god_is_an_astronaut_-_beyond_the_dying_light
http://w868.wrzuta.pl/audio/8X2Jpw2vGmL/god_is_an_astronaut_-_echoes




Cicha dedykacja dwóm osobom.


komentarze
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt